No i zleciał kolejny miesiąc. Niestety w porównaniu z poprzednimi wypada on tak słabo, że w zasadzie nawet nie ma co podsumowywać.
Tak jak przypuszczałam nowa praca znacznie zmniejszy ilość mojego wolnego czasu i tym samym czasu na czytanie książek. Niestety do domu wracam zazwyczaj bardzo późno i totalnie zmęczona, nie mając siły na nic... nawet ciężko mi znaleźć chwilę, aby wpaść do biblioteki.
W tym miesiącu przeczytałam więc w sumie tylko trzy książki i zaczęłam czytać dwie, niestety obie są słabe i z braku motywacji ciężko mi się zabrać za ich dokończenie.
Jeśli muszę wybrać z tych trzech książek tą najlepszą będzie to "Wśród ukrytych. Wśród oszustów". Pani Haddix przedstawia nam ciekawą wizję antyutopii, dużo akcji, przyjemny język i intrygujących bohaterów- to wszystko sprawia, że książkę czyta się szybko i na długo pozostaje w głowie. Mam już koleją jej część i jej recenzja na pewno ukaże się w listopadzie!
Trudno zaś wybrać mi tą najgorszą bowiem "Oddech nocy" i "Nieposkromiona" reprezentują podobny poziom. Co do tej pierwszej, to niestety póki co nie mam dostępu do kolejnych jej części, za to recenzja kolejnego tom Domu Nocy z pewnością ukaże się w listopadzie na blogu.
Aby ten miesiąc był ciekawszy w recenzję, postanowiłam iść jutro do biblioteki i oddać wszystkie te książki, co do których nie mam przekonania i chęci aby je przeczytać. W zamian za to poszukam czegoś co mnie wciągnie i mimo braku czasu zmusi do przeczytania :) Obym tylko znalazła coś tak ciekawego... Dodatkowo muszę jakoś przeorganizować swoje życie i na nowo nauczyć się zarządzać moim wolnym czasem.
Kończąc to krótkie podsumowanie, chciałam przeprosić Was za tak nieliczne recenzję i podziękować tym, co mimo wszystko nadal tu zaglądają. Obiecuje, że w listopadzie będzie tu o wiele ciekawiej :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 listopada 2014
czwartek, 2 października 2014
Podsumowanie miesiąca - wrzesień
Udało mi się wpaść na chwilę i dodać w końcu post podsumowujący miniony miesiąc, czyli wrzesień.
Z początku wydawało mi się, że będzie to miesiąc, w którym nie będę miała czasu na książki. Okazało się jednak, że nie było tak źle i udało mi się w sumie przeczytać 13 książek!
Czas przedstawić najlepsza książkę przeczytaną w tym miesiącu, a jest nią niewątpliwie "Po Tamtej Stronie Ciebie i Mnie". Historia ta poruszyła mnie gdzieś tam głęboko i długi czas jej nie zapomnę. Polecam ją każdemu.
Trafiła do mnie nawet bardziej niż słynna "Gwiazd Naszych Wina", która nie wywarła na mnie takiego wrażenia jakiego oczekiwałam i wydaje mi się ciut przereklamowana.
W tym miesiącu odkryłam również serię Domu Nocy, której przeczytałam trzy tomy i jestem w trakcie czwartego. Mimo wielu złych opinii mi jakoś przypadła do gustu i uważam, że w cale nie jest taka zła jak sądzą niektórzy ;).
Kontynuowałam również czytanie serii przygód o Percym Jacksonie i choć chwilowo miałam już dość, to zamierzam wkrótce wziąć się za czwarty tom.
Kolejną godną polecenia pozycją okazało się "[delirium]". Uważam, że autorka znalazła ciekawy pomysł na historię i nie mogę się doczekać dalszych przygód Leny.
Szczerze mówiąc w tym miesiącu wśród przeczytanych przeze mnie pozycji nie było żadnej, którą mogłabym określić jako beznadziejna. Jednak skoro muszę wybrać tą najsłabszą książkę, to będzie to "Pretty Little Liars. Kłamczuchy". Po prostu nie jest to tematyka, którą lubię i tym samym historia ta wywarła na mnie najmniejsze wrażenie.
Podsumowując, uważam ten miesiąc za czytelniczo udany, tym bardziej, że udało mi się zdobyć najwięcej kluczników w wrześniowym wyzwaniu "Klucznik" z czego jestem bardzo dumna :) Niestety październik nie zapowiada się już tak obficie, ponieważ zaczynam pracę i zostaje mi niewiele czasu na cokolwiek, więc i czytania będzie mniej... Mimo to postaram się czytać jak najwięcej, abyście mogli nadal przeglądać mojego bloga i dzięki niemu przekonywać się do nowych pozycji.
p.s. Dołączyłam również do nowego wyzwania "Okładkowe love", które uważam za świetny pomysł, jak i zresztą wszystkie inne wyzwania "recenzje ami", zachęcam więc wszystkich do dołączenia do zabawy i również wzięcia udziału w wyzwaniu :)
Trzymajcie się ciepło!
Z początku wydawało mi się, że będzie to miesiąc, w którym nie będę miała czasu na książki. Okazało się jednak, że nie było tak źle i udało mi się w sumie przeczytać 13 książek!
Czas przedstawić najlepsza książkę przeczytaną w tym miesiącu, a jest nią niewątpliwie "Po Tamtej Stronie Ciebie i Mnie". Historia ta poruszyła mnie gdzieś tam głęboko i długi czas jej nie zapomnę. Polecam ją każdemu.
Trafiła do mnie nawet bardziej niż słynna "Gwiazd Naszych Wina", która nie wywarła na mnie takiego wrażenia jakiego oczekiwałam i wydaje mi się ciut przereklamowana.
W tym miesiącu odkryłam również serię Domu Nocy, której przeczytałam trzy tomy i jestem w trakcie czwartego. Mimo wielu złych opinii mi jakoś przypadła do gustu i uważam, że w cale nie jest taka zła jak sądzą niektórzy ;).
Kontynuowałam również czytanie serii przygód o Percym Jacksonie i choć chwilowo miałam już dość, to zamierzam wkrótce wziąć się za czwarty tom.
Kolejną godną polecenia pozycją okazało się "[delirium]". Uważam, że autorka znalazła ciekawy pomysł na historię i nie mogę się doczekać dalszych przygód Leny.
Szczerze mówiąc w tym miesiącu wśród przeczytanych przeze mnie pozycji nie było żadnej, którą mogłabym określić jako beznadziejna. Jednak skoro muszę wybrać tą najsłabszą książkę, to będzie to "Pretty Little Liars. Kłamczuchy". Po prostu nie jest to tematyka, którą lubię i tym samym historia ta wywarła na mnie najmniejsze wrażenie.
Podsumowując, uważam ten miesiąc za czytelniczo udany, tym bardziej, że udało mi się zdobyć najwięcej kluczników w wrześniowym wyzwaniu "Klucznik" z czego jestem bardzo dumna :) Niestety październik nie zapowiada się już tak obficie, ponieważ zaczynam pracę i zostaje mi niewiele czasu na cokolwiek, więc i czytania będzie mniej... Mimo to postaram się czytać jak najwięcej, abyście mogli nadal przeglądać mojego bloga i dzięki niemu przekonywać się do nowych pozycji.
p.s. Dołączyłam również do nowego wyzwania "Okładkowe love", które uważam za świetny pomysł, jak i zresztą wszystkie inne wyzwania "recenzje ami", zachęcam więc wszystkich do dołączenia do zabawy i również wzięcia udziału w wyzwaniu :)
Trzymajcie się ciepło!
poniedziałek, 1 września 2014
Podsumowanie miesiąca - Sierpień
Czas na podsumowanie kolejnego miesiąca na moim blogu. Sierpień minął mi niespodziewanie szybko i wydawało mi się, że nie sprzyjał mi czytaniu. Często musiałam wręcz zmuszać się, aby dokończyć książkę, stąd też pojawiła się akcja "Read to the end". Mimo wszystko przeczytałam 10 książek i jestem zadowolona z wyniku.
Moim odkryciem tego miesiąca została seria "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy", której drugi tom skończyłam właśnie wczoraj i zabieram się wkrótce za kolejny.
Bardzo pozytywnie oceniam również "Wyspę Motyli", która nie zawiodła moich oczekiwań.
Spędziłam również kilka chwil z "Au pair...", serią idealną na wakacje. Nie wiem kiedy sięgnę po kolejny tom, bo wakacje się skończyły, może zimą aby powspominać lato?
Zaczęłam czytać serię Mroczny Krąg, ale na razie skończyłam na pierwszym tomie "Mroczny Sekret" i nie wiem kiedy sięgnę po kolejne. Nie jest to w tej chwili lektura, na którą mam ochotę.
Z kolei "Skrzydła Laurel" pozycja z pozoru tak infantylna, spodobała mi się i ciągle myślę na kolejną częścią... nie wiem dlaczego? ;)
Najgorszą lekturą sierpnia bez dwóch zdań okazał się "Wilkołak". Nie polecam...
Rozczarował mnie również "Książe Mgły", który stał się dla mnie dowodem, że nie wszystkie książki "dobrego pisarza" są dobre.
To chyba wszystko w tym krótkim podsumowaniu, ostatnio brakuje mi na wszystko czasu w tym i na czytanie... wydaje mi się, że wrzesień nie będzie już tak obfity w lektury jak sierpień. Wkrótce dodam recenzję drugiej części przygód Percy'ego: Morze Potworów.
xoxo
Kocia Biblioteka
Moim odkryciem tego miesiąca została seria "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy", której drugi tom skończyłam właśnie wczoraj i zabieram się wkrótce za kolejny.
Bardzo pozytywnie oceniam również "Wyspę Motyli", która nie zawiodła moich oczekiwań.
Spędziłam również kilka chwil z "Au pair...", serią idealną na wakacje. Nie wiem kiedy sięgnę po kolejny tom, bo wakacje się skończyły, może zimą aby powspominać lato?
Zaczęłam czytać serię Mroczny Krąg, ale na razie skończyłam na pierwszym tomie "Mroczny Sekret" i nie wiem kiedy sięgnę po kolejne. Nie jest to w tej chwili lektura, na którą mam ochotę.
Z kolei "Skrzydła Laurel" pozycja z pozoru tak infantylna, spodobała mi się i ciągle myślę na kolejną częścią... nie wiem dlaczego? ;)
Najgorszą lekturą sierpnia bez dwóch zdań okazał się "Wilkołak". Nie polecam...
Rozczarował mnie również "Książe Mgły", który stał się dla mnie dowodem, że nie wszystkie książki "dobrego pisarza" są dobre.
To chyba wszystko w tym krótkim podsumowaniu, ostatnio brakuje mi na wszystko czasu w tym i na czytanie... wydaje mi się, że wrzesień nie będzie już tak obfity w lektury jak sierpień. Wkrótce dodam recenzję drugiej części przygód Percy'ego: Morze Potworów.
xoxo
Kocia Biblioteka
piątek, 1 sierpnia 2014
Podsumowanie minionego miesiąca - Lipiec
No i skończył się lipiec - połowa wakacji minęła, zastraszająco szybko jak zawsze. Miesiąc dość upalny, więc niezachęcający do czytania, zdecydowanie idzie mi lepiej w ponure, chłodne dni... Udało mi się jednak przeczytać parę książek.
Bohaterem tego miesiąca bez wątpienia okazała się cykl "Dary Anioła", którego trzy tomy towarzyszyły mi przez większość miesiąca. Napiszę krótko: uwielbiam.
Bohaterem tego miesiąca bez wątpienia okazała się cykl "Dary Anioła", którego trzy tomy towarzyszyły mi przez większość miesiąca. Napiszę krótko: uwielbiam.
![]() |
| (Paskudne okładki odstraszyły już pewnie wielu :P) |
Na kolejne wyróżnienie zasłużył sobie "Intruz" S. Meyer. Byłam sceptycznie nastawiona do tej książki, długo zwlekałam z jej przeczytaniem. Zostałam jednak mile zaskoczona, książka bardzo mi się spodobała, nie żałuje, że w końcu się na nią zdecydowałam.
Największym rozczarowaniem okazała się historia C.L. Smith "Wieczni Wygnańcy". Może nie było tragedii, w życiu gorsze rzeczy czytałam, ale uważam, że czegoś tej historii brakuje i jakoś nie przypadła mi do gustu.
W tym miesiącu porzuciłam czytanie "Cienia Wiatru"... Przeczytałam dosłownie połowę książki i kompletnie nic mnie tam nie zainteresowało... książka sama w sobie nie jest zła, ale nie ma tego "czegoś", co ciągnęło by mnie do niej za każdym razem kiedy ją tylko odłożę. W końcu dałam za wygraną i oddałam ją do biblioteki na rzecz miejsca dla kolejnych wypożyczeń. Planuje kiedyś do niej wrócić, bo nie lubię zostawiać niedoczytanych książek, na razie jednak mam w planach bardziej "porywające" pozycje ;)
Lipiec zaliczam więc do książkowo udanych, choć nie przeczytałam wszystkiego co miałam w planach. Pozostaje tylko cieszyć się kolejnym miesiącem wakacji i nowymi pozycjami na koncie w bibliotece :)
Lipiec zaliczam więc do książkowo udanych, choć nie przeczytałam wszystkiego co miałam w planach. Pozostaje tylko cieszyć się kolejnym miesiącem wakacji i nowymi pozycjami na koncie w bibliotece :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







