sobota, 15 listopada 2014

Ever - Alyson Noel

Tytuł polski: Ever
Tytył oryginalny: Evermore

Autor: Alyson Noel

Cykl: Nieśmiertelni (tom 1)

Rok: 2010

Cykl "Nieśmiertelni":
Ever | Błękitna Godzina | W Cieniu Klątwy | Mroczny Płomień | Nocna Gwiazda | Na zawsze

Nota od wydawcy:
Niezwykła opowieść o Nieśmiertelnych i nowym świecie, w którym prawdziwa miłość nigdy nie umiera.

Pewnego koszmarnego dnia szesnastoletnia Ever Bloom traci w wypadku samochodowym najbliższą rodzinę. Od tej chwili staje się medium – słyszy myśli różnych ludzi, widzi ich aurę i dzięki przelotnemu choćby dotykowi może poznać ich przeszłość. Te nadprzyrodzone umiejętności sprawiają, że otoczenie traktuje ją jak dziwadło, więc Ever zamyka się w sobie i odgradza od świata.

Wszystko się zmienia, kiedy dziewczyna poznaje Damena Auguste’a. Tylko on potrafi wyciszyć dudniące w jej głowie głosy i wejrzeć w jej duszę. Dzięki niemu Ever wchodzi w świat alchemii i magii, dowiadując się rzeczy, o których zwykły śmiertelnik nie ma pojęcia. Kim jest Damen? Skąd pochodzi? Jakie sekrety skrywa? Na te pytania Ever nie zna odpowiedzi. Wie jedynie, że zakochała się bez pamięci i że jej życie wkrótce zmieni się nie do poznania.

"Ever" rozpoczyna cykl zatytułowany „Nieśmiertelni”. Powieść zdobyła wiele nagród, m.in. Publishers Weekly Bestseller, USA Today Bestseller, Top Choice Award – Flamingnet Reviews i A Borders Bestseller for teens. Przez 31 tygodni zajmowała 1. miejsce na liście bestsellerów „New York Timesa”.


Recenzja:

Książka wzięta przypadkowo z bibliotecznej półki, chyba ze względu na dość tajemniczą i intrygującą okładkę, która jakoś mi się spodobała. Jak wypadła pierwsza część cyklu "Nieśmiertelni"?

Ever to imię głównej bohaterki, nastolatki, która w jednym dniu traci w wypadku samochodowym rodziców, młodszą siostrę i psa. Po tym nieszczęśliwym wydarzeniu nic w jej życiu nie jest już takie samo i nie chodzi tu tylko o fakt stracenia najbliższej rodziny. Ever bowiem od dnia wypadku potrafi słyszeć myśli innych ludzi, widzi ich aurę, na której podstawie potrafi odgadnąć kłębiące się w nich emocje. Poza tym widuje się również ze swoją zmarłą siostrą, która regularnie ją odwiedza...

Nowe umiejętności okazują się dla niej strasznym ciężarem, dlatego dziewczyna powoli zamyka się w sobie uciekając od zewnętrznego świata, który teraz jest niezwykle głośny i pełny barw.
Wszystko to trwa do momentu pojawienia się w jej klasie nowego ucznia - Damiena. Chłopak jest bardzo przystojny, czym wzbudza zainteresowanie całej szkoły, ale to czym zwraca na siebie uwagę Even nie jest jego fizjonomia, lecz fakt, że gdy jest blisko i mówi do niej, wszystko wokół cichnie, świat jakby wraca do stanu sprzed wypadku...
Jak można się domyśleć między nimi szybko rodzi się więź. Damien jest czarujący, pomaga Ever znów otworzyć się na świat. Wszystko było by cudownie, gdyby na drodze ich szczęścia nie stanęła tajemnicza Drina...

Dziwne zdarzenia i intuicja dziewczyny, aż krzyczą na alarm, że z Damienem i Driną coś jest nie tak... są to jedyne żywe osoby, jakie widziała od dnia wypadku, które nie mają żadnej aury i których myśli nie słyszy, za to oni wydają się czytać w jej myślach...

Kim okaże się tajemniczy Damien? jaka rolę w tym wszystkim odgrywa Drina? czy Ever rozwiąże zagadkę pojawienia się swoich nowych umiejętności? czy miłość jaka zrodziła się między nimi może przetrwać?

Książka o dziwo pozytywnie mnie zaskoczyła, nie jest to jakieś dzieło wybitne, ale spodziewałam się, że może to być coś gorszego niż się okazało :) Wiem, że często bywa ona porównywana do "Zmierzchu" i muszę powiedzieć, że faktycznie gdzieś tam trochę go przypomina, choć nie ma tu oczywiście żadnych wampirów.
Historię czyta się szybko, czekając na rozwój wydarzeń i rozwiązanie nurtujących czytelnika pytań. Fabuła nie nudzi, ciągle coś się dzieje. Postać głównej bohaterki jest dość ciekawa, narracja pierwszoosobowa pozwala na poznanie jej myśli i zrozumienie zachowań. Nie jest to jakieś arcydzieło, ale uważam, że książka wata jest uwagi.

Polecam głównie nastoletnim czytelnikom, lubiącym książki w stylu "Zmierzchu" i mającym dość wampirów, wilkołaków, aniołów itd ;) Miło spędziłam przy niej czas i  z pewnością sięgnę jeszcze po kolejne tomy.

Ocena: 4/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014"

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Okładkowelove"

środa, 12 listopada 2014

Otagowana. Albo Albo TAG

Jak widać po tytule zostałam oTAGowana przez Cupcake z bloga http://zglowamiwchmurach.blogspot.com/. Szczerze mówiąc cieszę się, bo to moja pierwsza taka zabawa :) Z przyjemnością więc odpowiem na te 10 pytań abyście mogli dowiedzieć się więcej i lepiej mnie poznać.

1. Wolisz czytać tylko trylogie czy powieści jednotomowe?

Prawdę powiedziawszy wole trylogię. A nawet i serię wielotomowe :) Lubię zżyć się z bohaterami, dokładnie przeżywać ich przygody, poznać ich w różnych sytuacjach. Zwykle powieść jednotomowa nie daje nam takich możliwości, czasem czuje po nich niedosyt i w głowie mam mnóstwo pytań "co się stało dalej?". Oczywiście wiem ,że nie każdą historię można wydać w tomach, ale chętnie sięgam właśnie po takie książki, które mają kontynuację.

2. Wolisz czytać tylko autorki czy tylko autorów?

W zasadzie nie mogę powiedzieć, że wole czytać książki pisane przez kobiety lub mężczyzn. Nie widzę zbytnio różnicy pomiędzy takimi pozycjami. Jednak złożyło się jakoś tak, że więcej znam i lubię pozycji pisanych przez panie... więc może coś w tym jest i rzeczywiście wole czytać autorki?

3. Wolisz czytać tylko w Empiku czy tylko na stronach internetowych?

W zasadzie to najwięcej książek kupuje w "taniej książce", następny na liście jest właśnie Empik lub Matras. Wiele książek nabyłam też przez allegro. Najbardziej jednak wole wypożyczać książki z biblioteki :)
Kupuje zwykle tylko niedostępne jeszcze w bibliotece nowości, które koniecznie muszę przeczytać, lub książki przeczytane i zakwalifikowane do "muszę mieć na własność".

4. Wolisz, żeby wszystkie książki zostały zekranizowane czy przekształcone w serial?

Jeśli mam wybrać między filmem a serialem to wybiorę serial. Pozwala on na dokładniejsze przedstawienie tego co zawiera książka, a nie tylko skupienie się na najważniejszych wątkach.
W zasadzie jednak jestem osoba, która ogląda relatywnie mało filmów i seriali, a wszystkie adaptacje filmowe jakie obejrzałam były gorsze od książek. Jestem raczej za czytaniem książek niż oglądaniem filmów/seriali na ich podstawie :)

5. Wolisz czytać 5 stron dziennie czy 5 książek tygodniowo?

Tu odpowiem bez wahania. Jeśli tylko mam na to czas bez oporów pochłonę 5 książek tygodniowo :) Jestem straszną maniaczką i jeśli książka mnie wciągnę to jestem w stanie przeczytać te 300-400 stron w jeden dzień.

6. Wolisz być profesjonalnym recenzentem czy autorem?

W zasadzie nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Kiedyś chciałam napisać książkę, pisałam nawet kontynuację znanych serii, czy historię na ich podstawię. Teraz wole chyba pisać recenzję, bo wiem, że wcale nie jest łatwo napisać naprawdę świetna książkę.

7. Wolisz czytać 20 ulubionych książek w kółko czy sięgać tylko po nowe pozycje?

Szczerze powiem, że mimo iż kocham czytać nowe historię i poznawać nowych bohaterów, to mam kilka książek, które przewałkowałam już chyba ze 100 razy i mimo to ciągle lubię do nich wracać :) Są to właśnie te wspomniane wcześniej "muszę mieć na własność", których nie pozbędę się nigdy i do których wracam, kiedy zawieje mi nostalgią :P

8. Wolisz być bibliotekarzem czy sprzedawcą książek?

Bibliotekarzem, bez wątpienia. Kocham biblioteki, ich zapach, spokój jaki z nich emanuje. Jest to miejsce, które świetnie poprawia mi humor i redukuje stres. Jeśli miałabym sprzedawać książki to tylko w antykwariacie :)

9. Wolisz czytać tylko ulubiony typ literatury czy wszystko poza tym typem?

Niestety, co chyba widać po moim blogu, wole czytać konkretne typy literatury. Nie znaczy to, że nie sięgam po coś innego, jednak zwykle okazuje się to wcale nie tak fajne jak by mogło się wydawać... i szybko wracam do tego co sprawia mi przyjemność czytając. Dlatego między innymi nienawidziłam wiele szkolnych lektur...

10. Wolisz czytać tylko książki fizyczne czy tylko e-booki?

Zdecydowanie wole fizyczne książki. Uwielbiam ich zapach, szelest kartek no i uwielbiam kupować zakładki do książek. Przeczytałam parę pozycji na tablecie z braku dostępu do wersji papierowej, jednak nie było to to samo... Niestety czytanie ebooków szybko mnie męczy i nawet aspekty ekologiczne do mnie nie przemawiają - na książki nie szkoda mi lasów ;)

Mam nadzieje, że odpowiedzi na pytania pozwolą wam poznać trochę to jakim jestem czytelnikiem. Tym razem nie otaguje nikogo dalej, jeśli jednak ktoś przeczytał ten post i chciałby się włączyć zabawy to może poczuć się otagowany i śmiało odpowiadać na pytania na swoim blogu  :)
Jeszcze raz dziękuje Cupcake za zaproszenie! :)

niedziela, 2 listopada 2014

Podsumowanie miesiąca - Październik

No i zleciał kolejny miesiąc. Niestety w porównaniu z poprzednimi wypada on tak słabo, że w zasadzie nawet nie ma co podsumowywać.

Tak jak przypuszczałam nowa praca znacznie zmniejszy ilość mojego wolnego czasu i tym samym czasu na czytanie książek. Niestety do domu wracam zazwyczaj bardzo późno i totalnie zmęczona, nie mając siły na nic... nawet ciężko mi znaleźć chwilę, aby wpaść do biblioteki.
W tym miesiącu przeczytałam więc w sumie tylko trzy książki i zaczęłam czytać dwie, niestety obie są słabe i z braku motywacji ciężko mi się zabrać za ich dokończenie.

Jeśli muszę wybrać z tych trzech książek tą najlepszą będzie to "Wśród ukrytych. Wśród oszustów". Pani Haddix przedstawia nam ciekawą wizję antyutopii, dużo akcji, przyjemny język i intrygujących bohaterów- to wszystko sprawia, że książkę czyta się szybko i na długo pozostaje w głowie. Mam już koleją jej część i jej recenzja na pewno ukaże się w listopadzie!

Trudno zaś wybrać mi tą najgorszą bowiem "Oddech nocy" i "Nieposkromiona" reprezentują podobny poziom. Co do tej pierwszej, to niestety póki co nie mam dostępu do kolejnych jej części, za to recenzja kolejnego tom Domu Nocy z pewnością ukaże się w listopadzie na blogu.

Aby ten miesiąc był ciekawszy w recenzję, postanowiłam iść jutro do biblioteki i oddać wszystkie te książki, co do których nie mam przekonania i chęci aby je przeczytać. W zamian za to poszukam czegoś co mnie wciągnie i mimo braku czasu zmusi do przeczytania :) Obym tylko znalazła coś tak ciekawego... Dodatkowo muszę jakoś przeorganizować swoje życie i na nowo nauczyć się zarządzać moim wolnym czasem.

Kończąc to krótkie podsumowanie, chciałam przeprosić Was za tak nieliczne recenzję i podziękować tym, co mimo wszystko nadal tu zaglądają.  Obiecuje, że w listopadzie będzie tu o wiele ciekawiej :)

wtorek, 21 października 2014

Oddech Nocy - Lesley Livingston

Tytuł polski: Oddech nocy
Tytuł oryginalny: Wondrous Strange

Autor: Lesley Livingston

Cykl: Oddech nocy (tom 1)

Rok: 2011

Cykl "Oddech nocy":
Oddech nocy | Mroczne światło | Tempestuous

Nota od wydawcy:
Życie siedemnastoletniej Kelley kręci się wokół teatru. Już niebawem premiera „Snu nocy letniej” Szekspira, w którym dziewczyna, zrządzeniem losu, dostała rolę Tytanii, władczyni elfów... Nim jednak uniesie się kurtyna, Kelley pozna kogoś, kto na zawsze zmieni jej życie. Sonny Flannery jest podrzutkiem, śmiertelnym dzieckiem wychowanym przez Faerie. Wraz dwunastoma podobnymi sobie istotami, Sonny czuwa nad bezpieczeństwem bramy łączącej światy śmiertelników i elfów. W niektóre noce w roku granice między rzeczywistościami zacierają się w niebezpieczny sposób... Dwie rasy nieśmiertelnych nieustająco balansują na krawędzi wojny, a dwór Unseelie, posunie się do każdego podstępu, by tylko wedrzeć się do świata ludzi.

Recenzja:
Książkę zakupiłam na chybił-trafił w taniej książce za 7zł, nie spodziewając się niczego szczególnego. Zaintrygował mnie jedynie jej opis, bo okładka raczej do mnie nie przemawia. Co odnalazłam w środku?

Cała historia opowiada o siedemnastoletniej dziewczynie - Kelley, która spełnia swoje marzenie o aktorstwie pracując w Nowym Jorku w teatrze jako dublerka. Właśnie trwają próby do wystawienia sztuki Szekspira pt.:"Sen nocy letniej", w której dziewczyna zostaje dublerką samej Tytanii. Wkrótce jednak to ona, na skutek nieszczęśliwego wypadku główniej aktorki, dostaje rolę królowej elfów. 

Pewnego dnia, ćwicząc swoje kwestie do sztuki w Central Parku, dziewczyna spotyka tajemniczego chłopaka Sonny'ego, a wkrótce po tym ratuje tonącego w stawie konia. Po tych dziwnych wydarzeniach życie Kelley zmienia się całkowicie. Owy uratowany koń wkracza do jej mieszkania przez okno w łazience i nie zamierza opuścić wanny, a tajemniczy chłopak śledzi każdy jej krok... 

W ten oto sposób dziewczyna przenosi się ze świata ludzi w świat z kart "Snu nocy letniej" Szekspira. Dowiaduje się o istnieniu elfów, królu Oberonie i o wielu istotach zamieszkujących Zaświaty, a także o strażnikach, którzy stoją na straży przejścia między światami. Takim strażnikiem jest właśnie Sonny, chłopak urodzony w świecie ludzi leczy ukradziony i wychowany przez elfy. Śledząc Kelley zaintrygowany jej dziwną aurą odkrywa jej prawdziwą tożsamość i wiążący się z nią sekret króla elfów... od tej pory dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Przyznam szczerze, że pomysł na ożywienie postaci ze "Snu nocy letniej" jest na prawdę ciekawy i oryginalny. Do tego cała ta historia z podmieńcami i bramą miedzy światami jest również wyjątkowa. Pomysł na książkę więc całkiem niezły, a jego wykorzystanie?
Cóż w zasadzie też niezłe. Nie jest to może coś niesamowitego, ale historię czyta się szybko i przyjemnie. Ciekawe postaci, szybkie i niespodziewane zwroty akcji, przyjemnie zakończenie. Niestety romans dla mnie trochę sztuczny, bohaterowie jakoś tak po prostu zakochują się w sobie, nawet nie wiadomo w sumie dlaczego... Autorka zbyt skąpo opisuje ich uczucia, przez co ciężko zrozumieć, co czują tak naprawdę oraz jacy są.

Podsumowując: polecam "Oddech nocy" wszystkim lubiącym takie młodzieżowe romanse z elementami fantazy w tle. Książka wydaje się wspaniała na jesienne wieczory, bowiem jej akcja rozgrywa się właśnie pod koniec października, a kończy w noc halloween - można poczuć więc jej klimat. Dodatkowo urzekła mnie przepięknymi zdobieniami na początku każdego rozdziału :) Jak na książkę za 7 zł wypadła więc całkiem dobrze, jeśli kiedyś trafię na kolejne części przygód Kelley i Sonny'ego również po nie sięgnę.

W kółko, z górki i pod górkę
Będzie wodził całą czwórkę
Robin, postrach miast i siół:
W kółko, w górkę i znów w dół!

Ocena: 4/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
Klucznik: Mroczny klimat
Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014"


sobota, 11 października 2014

Wśród Ukrytych. Wśród Oszustów - Margaret Peterson Haddix

Tytuł polski: Wśród Ukrytych. Wśród Oszustów
Tytuł oryginalny: Among the Hiddens. Among the Impostors.

Seria: Dzieci Cienie (tom 1)

Autor: Margaret Peterson Haddix

Rok: 2011

Seria "Dzieci Cienie":
Wśród Ukrytych. Wśród Oszustów | Wśród Zdradzonych. Wśród Notabli | Wśród odważnych. Wśród wrogów | Wśród wolnych

Nota od wydawcy:
Niedaleka przyszłość, na światem ciąży widmo głodu. Rząd ustanawia Prawo Populacyjne, które zakazuje rodzinom posiadania więcej niż dwojga dzieci, jednak niektórzy ukrywają przed światem nielegalnych potomków. Jednym z dzieci pozbawionych przez rząd prawa do istnienia, jest Luke Garner, trzeci syn ubogiej, żyjącej na wsi, rodziny. Wychowany w izolacji, skazany na życie w cieniu, chłopak nie ma styczności z zewnętrznym światem aż do dnia, w którym odkrywa, że w położonym nieopodal domu dobrze sytuowanej rodziny, mieszka ktoś podobny do niego.

W przeciwieństwie do Luke’a, Jennifer znakomicie orientuje się w zewnętrznym świecie. Za pośrednictwem sieci utrzymuje kontakt z innymi nielegalnymi dziećmi, które, podobnie jak ona, marzą o zmianach, o normalnym codziennym życiu. Totalitarne społeczeństwo nie zna miłosierdzia dla niepokornych – czy zakrojone na szeroką skalę plany Jennifer mają jakąkolwiek szansę w starciu z rzeczywistością? A może zorganizowana siatka trzecich dzieci znajduje się pod całkowitą kontrolą rządu?

Recenzja:
Znalazłam dwa pierwsze tomy "Dzieci Cieni" podczas moich ostatnich większych zakupów w "taniej książce" i bez zastanowienia postanowiłam je nabyć, tym bardziej, że ich cena była zachęcająca (8 zł/szt). O książce naczytałam się już kilka dobrych recenzji, więc już wcześniej postanowiłam, że muszę ją przeczytać. Czy pierwszy tom spełnił moje oczekiwania?

Od razu zaznaczę, że lubię takie antyutopijne historię. Spodobało mi się "[delirium]", czy "Igrzyska Śmierci", więc i do "Dzieci Cieni" byłam nastawiona pozytywnie. No i się nie zawiodłam.

Książka opowiada o czasach, w których ze względu na głód wprowadzono Ustawę Populacyjną zabraniającą posiadania więcej niż dwoje dzieci. Jak można się domyśleć, wielu ludzi złamało tą ustawę sprowadzając na świat trzeci dziecko, które aby mogło przeżyć musi być ukrywane przez rządem. Takim właśnie trzecim dzieckiem - cieniem - jest nasz główny bohater Luke, który spędził swoje całe dotychczasowe życie chowany przed światem na strychu swojego domu. Monotonne życie Luka zmienia się jednak, kiedy obok jego domu powstaje nowe osiedle. Chłopiec obserwuje budowę domów przez szyb wentylacyjny na strychu, a po zakończeniu prac jego ulubionym zajęciem staje się obserwowanie swoich nowych sąsiadów. Luke szybko poznaje ich codzienny plan dnia, śledząc każdy krok każdego z nich. Wkrótce jednak zauważa też, że w domu obok znajduje się jeszcze jedna osoba, która nigdy nie wychodzi na zewnątrz... w ten oto sposób odkrywa kolejne trzecie dziecko ukryte przez rządem.
Ciekawość chłopca jest tak ogromna, że pewnego dnia ryzykując życie włamuje się do domu sąsiadów, aby poznać kim jest ukrywająca się tam osoba. Tak zaczyna się jego przyjaźń z Jen, która mimo, że również ukrywa się przed rządem to prowadzi zupełnie inne życie od Luka. Jen ma ogromną wiedzę na temat świata zewnętrznego, uświadamia chłopca o zakłamaniu rządu i o tym, że poza mini na świeci żyje wiele trzecich dzieci ukrytych w domach. Niektóre z nich mają nawet fałszywe dowody tożsamości i mogą żyć normalnie jak inni ludzie. Dziewczyna planuje pikietę "trzecich dzieci" pod gmach rządu, gdzie będzie walczyć o prawo do uznania "dzieci cieni" i zniesienia Ustawy Populacyjnej. 
Czy Jen zdoła nakłonić rząd do zmiany prawa? Czy trzeci dzieci będą mogły od tej pory żyć jak inni? Jaką rolę w tym odegra Luke? Czy chłopiec dostanie jakąkolwiek szansę na normalne życie?

Tak na prawdę pierwszy tom książki wydanej w Polsce to dwa tomy oryginału. W recenzji powyżej streściłam bardziej to co dzieje się w pierwszej części zatytułowanej "Wśród Ukrytych", niestety nie mogę streścić tego co jest w drugiej części "Wśród Oszustów" nie zdradzając zakończenia części pierwszej. Nie chcąc wiec spojlerować połowy książki, powiem tylko, że to co możemy przeczytać w części drugiej bezpośrednio wiążę się z zakończeniem pierwszej i jest bardzo ciekawe, chyba nawet bardziej podoba mi się właśnie ta druga część od pierwszej.

Całą książkę czyta się szybko, fabuła wciąga i jest ciekawa. Podoba mi się cały ten pomysł na stworzenie takiego świata i to jaki sposób ludzie próbują walczyć z totalitaryzmem i nieudolnym rządem. Mogę z pewnością polecić tę książkę każdemu, kto lubi powieści antyutopijne. Mimo, że jest to książka dla młodzieży to na pewno spodoba się również starszym czytelnikom.

Podsumowując, zachęcam do sięgnięcia po "Wśród ukrytych...", bo jest to ciekawa pozycja wśród powieści antyutopijnych i myślę, że warto zwrócić na nią uwagę. Posiadam już drugi tom i z pewnością wkrótce po niego sięgnę, ciekawią mnie bowiem dalsze losy Luka i jego walka z totalitarnym rządem :).

Ocena: 5/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
klucznik: ąćęłńóśźż
 Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014"

środa, 8 października 2014

Nieposkromiona - Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Tytuł polski: Nieposkromiona
Tytuł oryginalny: Untamed

Autorzy: Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Cykl: Dom Nocy (tom 4)

Rok: 2010

Seria "Dom Nocy":
Naznaczona | Zdradzona | Wybrana | Nieposkromiona | Osaczona | Kuszona | Spalona | Przebudzona | Przeznaczona | Ukryta | Ujawniona

Nota od wydawcy:
Życie robi się nieznośne, gdy przyjaciele są na ciebie wściekli. W ciągu tygodnia Zoey traci wszystkich swoich trzech chłopaków i staje się wyrzutkiem, choć jeszcze niedawno otaczał ją szeroki krąg znajomych. Teraz liczba przyjaciół zmalała do dwóch osób, z których jedna jest Nieumarłą, a druga Nienaznaczoną. Neferet tymczasem wypowiedziała wojnę ludziom. Zoey nie uważa tego za dobry pomysł, ale czy ktokolwiek jej wysłucha? Jej przygody w szkole dla dorastających wampirów przybierają niebezpieczny obrót. Lojalność przechodzi ciężką próbę, ujawniają się szokujące podteksty, budzi się pradawne zło...

Recenzja:
Nasza Zoey, która niezwykle namieszała w poprzedniej części, ma teraz ciężkie życie. Jej przyjaciele odwrócili się od niej, jedyna wierna jej Afrodyta została człowiekiem, a Stevie Rae, która znów jest wśród żywych, wciąż przebywa w tunelach opiekując się pozostałymi nieumarłymi. W dodatku Neferet szykuje się do walki z ludźmi, a do Domu Nocy przybywają synowie Ereba z całego kraju by stanąc u jej boku.
Jednak dzięki wizjom Afrodyty i pomocy babci Zoey odkrywa, że tym razem chodzi o coś więcej niż wojnę z ludźmi. Szkole grozi ogromne niebezpieczeństwo, prawdziwe zło wisi w powietrzu...

Czy naszej małej kapłance uda się nakłonić przyjaciół aby jej przebaczyli? Czy odkryje kogo słuchają kruki prześmiewcy? Czy uda jej się przekonać Dom Nocy o nadchodzącej zagładzie? Czy uratuje przyjaciół?
Togo dowiecie się czytając czwarty tom serii Domu Nocy: "Nieposkromiona" :)

Recenzja jak i opis będzie krótka, bowiem czwarty tom w niczym nie odbiega od pozostałych części, nie ma więc sensu pisania o tym samym.
Po budzącym trochę mój niesmak czworokącie miłosnym z poprzedniego tomu chwilowo możemy odpocząć od tego typu uniesień. Zoey powiedźmy daje sobie na razie spokój z chłopakami i wychodzi jej to raczej na dobre. Całą jej uwagę absorbuje budzące się zło i chęć rozwikłania zagadki przepowiedni z wizji Afrodyty. Wiele się w tym tomie dzieje, jej przyjaciele wiedzą już całą prawdę na temat Neferet i jej planów. Rozpoczyna się pomału dzielenie społeczności wampirów na dwie grupy: na tym którzy nadal stają za Neferet i na tych nielicznych, którzy wierzą Zoey. 

Wydaje mi się, że w tej części widać jak bohaterowie zaczynają pomału dorastać i przez to seria robi się trochę lepsza. Oczywiści teksty Afrodyty wciąż mnie denerwują, to mimo wszystko po trochu zaczynam ją lubić. Problemy Zoey nie skupiają się już tylko na chłopakach, lecz na prawdziwym zagrożeniu. Tym razem jej życiu i bliskich jej osób na prawdę grozi niebezpieczeństwo, wymaga to dokonywania dorosłych decyzji i dużej odpowiedzialności. Kolejne tomy zapowiadają się więc obiecująco.

Podsumowując, nadal podtrzymuje swoje zdanie, że nie jest to seria dla wszystkich. Wielu albo ją pokocha, albo znienawidzi. Polecam ją osobą lubiącym takie klimaty i taką tematykę, wiem, że to nie dla każdego. Mimo wszystko również nadal uważam, że nie jest to seria zła i jeśli tylko ktoś się do niej przekona to na pewno ją doceni. Oczywiście nie jest to arcydzieło na 6+, ale zdrową 4 spokojnie mogę wystawić i tak też uczynię :) Na pewno sięgnę po kolejne części.

Ocena: 4/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
klucznik: Mroczny klimat
  Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014"

czwartek, 2 października 2014

Podsumowanie miesiąca - wrzesień

Udało mi się wpaść na chwilę i dodać w końcu post podsumowujący miniony miesiąc, czyli wrzesień.
Z początku wydawało mi się, że będzie to miesiąc, w którym nie będę miała czasu na książki. Okazało się jednak, że nie było tak źle i udało mi się w sumie przeczytać 13 książek!

Czas przedstawić najlepsza książkę przeczytaną w tym miesiącu, a jest nią niewątpliwie "Po Tamtej Stronie Ciebie i Mnie". Historia ta poruszyła mnie gdzieś tam głęboko i długi czas jej nie zapomnę. Polecam ją każdemu.

Trafiła do mnie nawet bardziej niż słynna "Gwiazd Naszych Wina", która nie wywarła na mnie takiego wrażenia jakiego oczekiwałam i wydaje mi się ciut przereklamowana.

W tym miesiącu odkryłam również serię Domu Nocy, której przeczytałam trzy tomy i jestem w trakcie czwartego. Mimo wielu złych opinii mi jakoś przypadła do gustu i uważam, że w cale nie jest taka zła jak sądzą niektórzy ;).

Kontynuowałam również czytanie serii przygód o Percym Jacksonie i choć chwilowo miałam już dość, to zamierzam wkrótce wziąć się za czwarty tom.

Kolejną godną polecenia pozycją okazało się "[delirium]". Uważam, że autorka znalazła ciekawy pomysł na historię i nie mogę się doczekać dalszych przygód Leny.

Szczerze mówiąc w tym miesiącu wśród przeczytanych przeze mnie pozycji nie było żadnej, którą mogłabym określić jako beznadziejna. Jednak skoro muszę wybrać tą najsłabszą książkę, to będzie to "Pretty Little Liars. Kłamczuchy". Po prostu nie jest to tematyka, którą lubię i tym samym historia ta wywarła na mnie najmniejsze wrażenie.

Podsumowując, uważam ten miesiąc za czytelniczo udany, tym bardziej, że udało mi się zdobyć najwięcej kluczników w wrześniowym wyzwaniu "Klucznik" z czego jestem bardzo dumna :) Niestety październik nie zapowiada się już tak obficie, ponieważ zaczynam pracę i zostaje mi niewiele czasu na cokolwiek, więc i czytania będzie mniej... Mimo to postaram się czytać jak najwięcej, abyście mogli nadal przeglądać mojego bloga i dzięki niemu przekonywać się do nowych pozycji.

p.s. Dołączyłam również do nowego wyzwania "Okładkowe love", które uważam za świetny pomysł, jak i zresztą wszystkie inne wyzwania "recenzje ami", zachęcam więc wszystkich do dołączenia do zabawy i również wzięcia udziału w wyzwaniu :)



Trzymajcie się ciepło!

wtorek, 30 września 2014

Magia Avalonu - Aprilynne Pike

Tytuł polski: Magia Avalonu
Tytuł oryginalny: Spells

Seria: Laurel (tom 2)

Autor: Aprilynne Pike

Rok: 2009

Cykl "Laurel":
Skrzydła Laurel | Magia Avalonu | Złudzenie | Moc Przeznaczenia

Nota od wydawcy:
Kontynuacja książki "Skrzydła Laurel".

Laurel doskonali swoje nadprzyrodzone umiejętności, lecz jej ludzkiej rodzinie i przyjaciołom nadal grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, a brama do Avalonu jest zagrożona jak ni­gdy dotąd.

Czy będzie mogła polegać na Davidzie, kiedy okaże się, że jest zmuszona chronić tych, których kocha? Czy zwróci się raczej do magicznego Tamaniego ze świata wróżek, z którym łączy ją głęboka więź? 

Recenzja:
Kolejna dawka przygód naszej Laurel, która po dowiedzeniu się prawdy o sobie i przeżyciu niesamowitych przygód w poprzednim tomie, trafia w końcu do Alavonu - miasta wróżek. A konkretnie trafia do Akademii, gdzie będzie uczyć się wszystkiego, co powinna wiedzieć każda jesienna wróżka. Jej nauka jest niezwykle intensywna, ponieważ Laurel musi nadrobić wszystko to, co zapomniała będąc w świecie ludzi. Po dwóch miesiącach wraca do rodzinnego domu, normalnej szkoły oraz Dawida. Z pozoru normalne życie zmienia się kiedy dziewczyna zostaje zaatakowana przez trolle, a z opresji uratuje ją tajemnicza łowczyni magicznych istot - Klea. Łowczyni poluje bowiem na odwiecznego wroga Laurel - przywódce trolli - Barnesa, który po ostatniej przygodzie  wcale nie zapomniał o jej istnieniu... 

Muszę powiedzieć, że drugi tom przygód Laurel jest na prawdę niezły, podoba mi się chyba nawet bardziej niż pierwszy. To chyba głównie dlatego, że nasza bohaterka dojrzewa, jej przygody w tym tomie są ciekawsze i bardziej wciągające. W końcu czytelnik poznaje Avalon i zasady funkcjonowania społeczeństwa wróżek. Dodatkowo pikanterii całej historii dodaje rozdarcie dziewczyny między kochającym i opiekuńczym Damianem, a tajemniczym i przyciągającym Tamanim. 

W tym tomie Laurel musi postanowić, do którego świata należy, w którym chce żyć. Z jednej strony czeka na nią Dawid i wybór studiów w ludzkim świeci, a z drugiej Tamani i kontynuacja nauki w Akademii. Nie jest to decyzja łatwa i pociąga za sobą wiele konsekwencji. Co postanowi Lauren? Który ze światów wybierze? Kim jest tajemnicza Klea i czy dopadnie Barnesa?

Podsumowując, polecam serię przygód Laurel, moim zdaniem jest na prawdę niezła i niedoceniana. Jest to historia przeznaczona raczej dla nastolatek, ale i starszym czytelnikom, którzy mają słabość do takich przygód może się spodobać. Wydaje mi się, że autorka ma duży potencjał i kolejne jej książki mogą być na prawdę niezłe. Po dwóch tomach jestem pozytywnie nastawiona na kolejne przygody i z pewnością po nie kiedyś sięgnę.

Ocena: 4/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
Wydana w serii | Okładkowe love
 Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014"

niedziela, 28 września 2014

Wybrana - Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Tytuł polski: Wybrana
Tytuł oryginalny: Chosen

Autorzy: Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Cykl: Dom Nocy (tom 3)

Rok: 2008

Seria "Dom Nocy":
Naznaczona | Zdradzona | Wybrana | Nieposkromiona | Osaczona | Kuszona | Spalona | Przebudzona | Przeznaczona | Ukryta | Ujawniona

Nota od wydawcy:
Do Domu Nocy zakradły się ciemne moce i żądza krwi, a szkolne przygody dorastającej wampirki Zoey Redbird stają się coraz bardziej tajemnicze. Ci, którzy wydawali się przyjaciółmi, okazują się wrogami, a zaprzysięgli wrogowie... stają się przyjaciółmi. Odwaga Zoey zostaje wystawiona na większą próbę niż kiedykolwiek przedtem. Przed nią nie lada wyzwanie. Wie, że tylko ona z pomocą przyjaciół może uratować Stevie Rea, która przeistoczyła się w nieumarłą. Wszystko co odkryje, musi być zachowane w tajemnicy przed resztą mieszkańców Domu Nocy, w którym zaufanie stało się towarem deficytowym. 

Recenzja:
Trzeci tom przygód Zoey, pełny przygód ale też i niemiłych niespodzianek. Po pierwsze: jej najlepsza przyjaciółka dołączyła do nieumarłych, po drugie: jej problemy z chłopakami coraz bardziej się pogłębiają, po trzecie: straciła zaufanie do Neferet, po czwarte: niczego nie może wyjawić swoim przyjaciołom i w końcu po piąte: jedyną osobą, na którą może teraz liczyć jest jej wróg #1, czyli Afrodyta...

Można zauważyć, że życie naszej bohaterki staje się strasznie zagmatwane. Nie wie jak pomóc swojej najlepszej przyjaciółce, która stała się, po tym jak odrzuciła przemianę, nieumarłą zatracając swe człowieczeństwo. Winę za to ponosi Neferet, która nie może się dowiedzieć, że Zoey wie o jej planach i próbuje pomóc przyjaciółce. Jakby tego było mało, ciężkie czasy nadchodzą dla Domu Nocy, ktoś zabija wampira i zostawia ostrzeżenie dla pozostałych, prawdopodobnie stoją za tym Ludzie Wiary, do których należą jej ojczym i matka...

Dodatkowo dziewczyna próbując poradzić sobie z trzema chłopakami jeszcze bardziej pogłębia swoje problemy... Czy uda jej się zerwać Skojarzenie miedzy nią i jej byłym chłopakiem? Czy uspokoi Erika i przekona, że dla niej on jest najważniejszy? Ile jeszcze uda jej się opierać przed urokiem Lorena, który staje się wobec niej coraz bardziej zaborczy? i najważniejsze: czy uda jej się uratować nieumarłą przyjaciółkę i nie stracić przy tym okłamywanych prze z nią wciąż przyjaciół?

Trzeci tom przygód Zoey w Domu nocy nie odbiega niczym od wcześniejszych. Akcja toczy się tu bardzo szybko i wiele się dzieję. Niezmiernie się cieszę, że autorki zdecydowały się w końcu zakończyć w tym tomie ten czworokąt miłosny, bo miałam już mdłości czytając kolejne strony miłosnych rozterek Zoey... Dodatkowo zakończenie zapowiada ciekawy ciąg dalszy i nie mogę się doczekać kolejnego tomu, który już stoi na półce.

Wiem, że pewnie wiele z was nie cierpi tej serii, jednak ja mimo jej wielu niedociągnięć nadal mogę ją polecić. Oczywiście należy nastawić się, że nie jest to dzieło niezwykłe, raczej dla zabicia nudy niż dla wyciągnięcia z niego nauki... jeśli tak do tego podejdziecie to wtedy być może się wam spodoba. Jest w tej serii jakaś magia, która mnie do niej ciągnie, być może jest to ten tajemniczy mroczny klimat, który bardzo lubię. Z pewnością sięgnę jeszcze po kolejne tomy i wszystkich niezdecydowanych zachęcam do próby zmierzenia się z tą serią, nawet jeśli naczytali się o niej nieprzychylnych opinii.

Ocena: 4/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
Wydana w serii
Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014"

sobota, 27 września 2014

Au pair: Słoneczny Pocałunek - Melissa de la Cruz

Tytuł polski: Au Pair. Słoneczny Pocałunek
Tytuł oryginalny: The Au Pairs Sun-Kissed

Cykl: Au Pair (tom 3)

Autor: Melissa de la Cruz

Rok: 2006

Seria" Au pair":

Nota od wydawcy:
Operki wracają, żeby podbić Hamptons...

W tym roku już tylko Jacqui pracuje jako opiekunka. Co nie przeszkadza jej prowadzić gorącego flirtu z trzema milionerami... i czekać na księcia z bajki.
Eliza nie musi się już martwić o pieniądze. Może zacząć wymarzoną pracę u słynnego projektanta mody... dopóki intrygi zawistnej rywalki fatalnie nie pokrzyżują jej planów.
Mara mieszka ze swoim chłopakiem na luksusowym jachcie jego rodziców... i złości się, że Ryan woli siedzieć w domu, niż towarzyszyć jej na najgorętszych imprezach w najmodniejszych klubach.

Dla bohaterek "Au pair potrzebne od zaraz" i "Au pair. Clubbing" to ostatnie wakacje przed rozpoczęciem nauki w college’u. Trzeba podjąć ważne decyzje – w sprawach szkoły i w kwestii uczuć. No i trzeba się wyszaleć! 

Recenzja:
To kolejne lato naszych operek w Hamptons! jednak jedynie Jacqui pracuje nadal przy dzieciach Perry wraz z nową operką Shannon. Eliza po powrocie jej rodziców na szczyt zatrudnia się na stażu u znanego projektanta mody, natomiast Mara dostaje rubrykę towarzyską w plotkarskiej gazecie i próbuje swoich sił w dziennikarstwie. 

Związek Elizy i Jeremiego kwitnie i wszystko układało by się dobrze, gdyby na ich drodze nie stanęła jego była dziewczyna... Mara mieszka na jachcie wraz z Ryanem i wszystko było by idealnie, gdyby nie fakt, że im bliżej się poznają tym bardziej zastanawiają się nad swoją decyzją. Natomiast Jacqui poznaje trzech wspaniałych facetów i nie potrafi wybrać jednego z nich, przez co znowu pakuje się w niemiłe sytuacje. 
Jakby tego było mało małżeństwo Perrych cierpi kryzys i dziewczyny starają się ze wszystkich sił, aby ponownie zbliżyć do siebie Anne i Kevina...

Minęło kolejne lato w raju dla pięknych i bogatych, a to co można zauważyć to fakt, że nasze operki w końcu wydoroślały. W tej części nie ma tylu szalonych imprez, czy ekstrawaganckich zakupów jak w poprzednich częściach. Teraz dziewczyny zastanawiają się nad swoją przyszłością, wybierają uczelnie, pracują, chcą do czegoś dojść, nie interesują już je tylko sława, drogie ciuchy i szalone imprezy. To niewątpliwy plus tej części, wydać jak bardzo zmieniła się każda bohaterka w porównaniu do tego, jakie poznaliśmy je na początku pierwszej części.

"Słoneczny Pocałunek" trzyma styl poprzednich tomów, fani wcześniejszych przygód operek na pewno nie będą rozczarowani. Jest jednak nieco inna od wcześniejszych części, głównie przez to, że akcja nie toczy się już od imprezy do imprezy, a porusza wiele innych wątków - jest to moim zdaniem plus. Ciekawią mnie dalsze przygody dziewczyn, które niebawem będą już na studiach. Każda z nich ma jakieś marzenia, które chcą spełnić, czy im się uda? tego z pewnością dowiemy się czytając "Gorączkę letniej nocy" - czwarty i ostatni tom serii.

Ocena: 4-/6


Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
Wydana w serii

piątek, 26 września 2014

Zdradzona - Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Tytuł polski: Zdradzona
Tytuł oryginalny: Betrayed

Autorzy: Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Cykl: Dom Nocy (tom 2)

Rok: 2009

Seria "Dom Nocy":
Naznaczona | Zdradzona | Wybrana | Nieposkromiona | Osaczona | Kuszona | Spalona | Przebudzona | Przeznaczona | Ukryta | Ujawniona

Nota od wydawcy:
Druga część DOMU NOCY. Zoey Redbird, adeptka w szkole wampirów, czuje, że wreszcie odnalazła swoje miejsce na ziemi. Została przewodniczącą Cór Ciemności i co ważniejsze, ma chłopaka... a nawet dwóch.

Tymczasem w środowisku zwykłych śmiertelników dochodzi do tragedii − ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie tropy wiodą do Domu Nocy. Kiedy ludziom z jej dawnego otoczenia grozi niebezpieczeństwo, Zoey zaczyna sobie uświadamiać, że niezwykła moc, jaką została obdarzona, obraca się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna musi znaleźć w sobie dość odwagi, by stawić czoło najgorszemu – zdradzie. 


Recenzja:
Druga część przygód Zoey, adeptki Domu Nocy, która została wybrana przez boginię Nyks i Naznaczona w sposób, jaki nie był jeszcze nikt wcześniej. Potrafi kontaktować się wszystkimi pięcioma żywiołami, jej znak jest całkowicie wypełniony, a do tego, po ostatnich przygodach, otrzymała tatuaże, które posiadają tylko dorosłe wampiry.
Zoey po woli odnajduje się w roli przywódczyni Cór Ciemności, postanawia zmienić zasady członkostwa, wybrać nowy zarząd i zmienić złe praktyki jakie dotychczas miały miejsce podczas obrzędów. Wszystko jednak nie układa się tak, jak być powinno. Zoey bowiem skojarzyła się ze swoim byłym chłopakiem pijąc ponownie jego krew, dodatkowo poznaje uczącego w Domu Nocy wampira Lorena, który wywołuje w niej nieznane do tej pory uczucia, do tego jej obecny chłopak Erik, coraz  bardziej niecierpliwi się, że nie poświęca mu prawie swojego czasu. Na domiar złego dziewczyna traci bliską jej osobę, jej były chłopak zostaje porwany i odkrywa, że jej opiekunka Neferet nie jest wcale taka za jaką ją miała.
Jak długo Zoey będzie wstanie utrzymywać swoje tajemnice przed przyjaciółmi? Co takiego ukrywa Neferet?

Druga część Domu Nocy utrzymana jest w stylu pierwszej i na dość podobnym poziomie. Wydaje mi się, że jest to seria, którą się albo kocha albo nienawidzi. Albo ktoś przekona się do stylu autorek i go zaakceptuje, albo kogoś zrazi na tyle, że nie przebrnie przez kolejne tomy. Moim zdaniem cała seria mogłaby mieć więcej fanów, gdyby nie język jakim jest pisana, który momentami jest wręcz nie na miejscu. Nie wiem, czy jest to  wina tłumacza, że używa właśnie takich słów, czy w oryginale treść bywa również momentami niesmaczna. Ale cóż, pomijając ten fakt seria i cały pomysł Domu Nocy bardzo mi się podoba, jestem więc w stanie przymknąć oczy na niektóre dialogi wywołujące we mnie mieszane uczucia.

Tak jak w pierwszym tomie akcja toczy się szybko, czytając nie nudzimy się ani chwili, ciągle coś się dzieje i przez to kartki lecą tak, że nie wiadomo kiedy kończy się kolejny tom. Jest to typowa powieść dla młodzieży, pisana lekkim językiem stylizowanym na młodzieżowy. Brakowało mi tu jedynie opisów miejsc, czy zajęć adeptów, których więcej było w pierwszym tomie.

Podsumowując, nadal polecam serię Domu Nocy, wszystkim lubiącym się w tematyce wampirów i serii szkolnych. Nie brakuje tu przygód, wzruszeń i miłosnych uniesień ;) Zwracam jedynie uwagę na dość specyficzny język autorek, który momentami jest niewyparzony i trzeba liczyć się z tym, że nie każdemu może się to spodobać. Poza tym nie widzę tu więcej minusów jak na serię dla młodzieży czytaną bardziej dla zabicia czasu, niż aby wynieść z niej jakąś naukę.

Ocena: 4/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
Wydana w serii
Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014"

wtorek, 23 września 2014

Pretty Little Liars. Kłamczuchy - Sara Shepard

Tytuł polski: Pretty Little Liars. Kłamczuchy
Tytuł oryginalny: Pretty Little Liars

Cykl: Pretty Little Liars (tom 1)

Autor: Sara Shepard

Rok: 2006

Seria "Pretty Little Liars":
Kłamczuchy | Bez skazy | Doskonałe | Niewiarygodne | Zepsute | Zabójcze | Bez Serca | Pożądane | Uwikłane | Bezlitosne | Olśniewające | Rozpalone | Skruszone

Nota od wydawcy:
Alison, szkolna gwiazda, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Rok później jej przyjaciółki: Emily, Aria, Spencer i Hanna, zaczynają otrzymywać niepokojące SMS-y. Ktoś zna sekrety, które chciały pogrzebać wraz z pamięcią o Ali. Jak wiele dziewczyny są w stanie poświęcić, by prawda nie wyszła na jaw? 

Recenzja:
Po "Kłamczuchy sięgnęłam trochę bez przekonania z chwilowego braku pomysłu na książkę. Szczerze mówiąc nie lubię takich historii, jednak zadziwiająca liczba odwiedzin na blogu po dodaniu recenzji książek z serii "Au pair" trochę mnie zastanowiła, widocznie istnieje pewne zapotrzebowanie na recenzję tego typu książek.
Kłamczuchy to historia czterech dziewczyn, których drogi rozeszły się po tym jak ich koleżanka Alison zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Historie każdej z bohaterek przedstawione są po kolei w oddzielnych rozdziałach. Dziewczyny mimo, że były kiedyś przyjaciółkami są zupełnie różne, dlatego też każdy rozdział porusza zupełnie inne problemy: rodzice, chłopaki, czy problemy odżywienia. W każdej jednak historii odnajdziemy wątek zaginięcia Alison. Zwłaszcza, gdy do każdej z dziewczyn przychodzą SMSy lub maile, podpisane jako A. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie dotyczyły one historii, które znała jedynie ich najlepsza przyjaciółka obecnie oficjalnie uznana za zaginioną... Kto stoi za tajemniczymi wiadomościami? co tak na prawdę stało się z Alison? czy wspólne sekrety połączą znów dawne przyjaciółki? Tego dowiecie się czytając "Pretty Little Liars".

Książkę czyta się dość szybko, jest napisana łatwym językiem, nie porusza jakiś trudnych kwestii, raczej przedstawia typowe życie amerykańskich nastolatek. Wydaje mi się, że jest to kolejna lektura dla fanek "Plotkary", czy "Au pair". To co może różnić je od tego typu książek, to właśnie osoba podpisująca się jako A., która wydaje się śledzić dziewczyny i wysyłać im wiadomości w najmniej spodziewanych momentach. W trakcie pierwszego tomu oczywiście nie dowiadujemy się kim jest tajemnicza A. raz jaki jest jej związek z zaginioną Alison, zapewne nie dowiemy się tego jeszcze przez dłuższy czas. Tajemniczość tej postaci zbliża ją trochę do "Plotkary", jednak wydaje się ciekawsza ponieważ ma związek z zaginioną dziewczyną.

Podsumowując, polecam serie osobom lubiącą tego typu książki, czy seriale jak "Plotkara", czy "Au pair". Książka bowiem jest utrzymana dokładnie w takim stylu. Nie jest to pozycja, którą można polecić każdemu, bo wyobrażam sobie, że pewnie nie jednego znudzi. Nie można oczekiwać tu jakiś morałów, nagłych zwrotów akcji, głębokich przeczyć itp. to po prostu lektura dobra na nudę dla zabicia czasu w długie jesienne wieczory.
Wiem, że na podstawie serii powstał serial, jednak jeszcze go nie oglądałam, niewątpliwie jeśli będę miała chwilkę obejrzę chociaż pierwszy sezon, aby móc porównać go z książką.

Czy sięgnę po kolejne tomy? trochę przeraża mnie ich ilość, ale nie wykluczone, że kiedyś wrócę do tej serii, możne nawet nie długo.

Ocena: 4-/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
Wydana w serii


sobota, 20 września 2014

Gwiazd naszych wina - John Green

Tytuł polski: Gwiazd naszych wina
Tytuł oryginalny: The fault in our stars

Autor: John Green

Rok: 2012

Nota od wydawcy:
Hazel ma szesnaście lat, a jednym z nieodłącznych elementów jej życia jest aparat tlenowy o imieniu Philip. Odkąd trzy lata temu zachorowała na raka, nie chodzi do szkoły, spędzając dni głównie na czytaniu i oglądaniu America’s Next Top Model. Jednak gdy na spotkaniu grupy wsparcia dla chorej młodzieży poznaje Augustusa, w jej życiu następuje zwrot o 180 stopni. Czeka ją podróż, nieoczekiwania i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie.

Gwiazd naszych wina Johna Greena jest wnikliwa i odważna, zabawna i ironiczna. Autor, pisząc o nastolatkach, ale nie tylko dla nich, zgłębia w niej uniwersalną kwestię życia i miłości

Recenzja:
Nie wiem, czy jest jeszcze taka osoba, która czyta książki i nie wiedziałaby o "Gwiazd naszych wina". Mimo wszystko jeśli się taka znajdzie, to mam dla niej właśnie tę recenzję ;)

Nie będę streszczać historii, która wydaje mi się została całkiem trafnie streszczona w nocie od wydawcy. Napiszę raczej o tym jakie wrażenie wywarła na mnie książka. 
Oczywiści sięgnęłam po nią za sprawą "ochów i achów" jakie można na jej temat znaleźć w internecie. Od razu zaznaczę, że nie przepadam za tego typu książkami. Nie lubię przygnębiających książek, w których ludzie chorują i umierają, pokazujących jak życie bywa okrutne. Odniosłam się więc do niej z pewną rezerwą, dość długo zwlekając z jej przeczytaniem. Miałam jednak nadzieje, że książka zmieni jakoś moje podejście do tej sprawy i wywoła na mnie duże wrażenie. Czy tak się stało?

Otóż książka nie jest mimo całej swej historii tak przygnębiająca jak się po niej spodziewałam. Oczywiście cała tematyka powoduje, że z założenia nie będzie to komedia "boki zrywać", ale mimo to humor Augustusa sprawił, że parę razy się uśmiechnęłam. Podoba mi się to, że nasi bohaterowi mimo wszystko wciąż nie przestali być nastolatkami, że autor nie zrobił z nich na siłę ludzi nadzwyczaj doświadczonych przez los, a przez to i nierzeczywistych. Urzeka w tej historii właśnie to, że wydaje się tak prawdziwa.

To na czym skupia się książka, to w zasadzie strach nieuleczalnie chorych ludzi, którzy boją się zostawić swoich bliskich, wiedząc, że swoją śmiercią sprawią im ból. Nie jest to historia o ludziach, którzy walczą z chorobą, raczej o ludziach, który chcą żyć z nią jak najlepiej mogą, wciąż nie rezygnując z marzeń.
Mimo, że książka nie kończy się banalnie jakimś 
happy endem, cudownym ozdrowieniem, wielkimi nadziejami itd, to jej zakończenie nie jest przygnębiające. Pokazuje raczej, że nawet mając jakieś przeszkody możemy uczynić nasze życie szczęśliwym.

Muszę jednak wyznać, że powieść nie wywarła ma nie takiego wrażenia jakiego się spodziewałam. Liczyłam raczej na coś co poruszy mnie głęboko i zmieni moje spojrzenie na pewne sprawy. Nic takiego się niestety nie wydarzyło, dostałam po prostu całkiem dobrą historię, którą gdzieś tam zapamiętam, ale która nic we mnie nie zmieni. Większe wrażenie wywarło na mnie "Po tamtej stronie ciebie i mnie", nie wiem może jestem jakaś dziwna...

Oczywiście polecam książkę każdemu! i młodym i starszym czytelnikom. Uważam, że jest to jedna z pozycji, które na prawdę warto znać. Autora czyta się szybko, język jest przystępny, choć też nie tak banalny jak w niektórych powieściach młodzieżowych. Z pewnością sięgnę jeszcze po inne książki Johna Greena, bo spodobał mi się jego styl. Oby więcej takich pisarzy i książek dla młodzieży.

                          Drogi Brutusie, są w życiu tym chwile,
                          W których przeznaczeń swych panem jest człowiek.
                          Jeśliśmy zeszli do nędznej sług roli,
                          To nasza tylko, nie gwiazd naszych wina.

                       [W. Szekspir - "Juliusz Cezar"]

Ocena: 5+/6

czwartek, 18 września 2014

Naznaczona - Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Tytuł polski: Naznaczona
Tytuł oryginalny: Marked

Autorzy: Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Cykl: Dom Nocy (tom 1)

Rok: 2009

Seria "Dom Nocy":
Naznaczona | Zdradzona | Wybrana | Nieposkromiona | Osaczona | Kuszona | Spalona | Przebudzona | Przeznaczona | Ukryta | Ujawniona

Nota od wydawcy:
Zoey to zwyczajna nastolatka, która dzieli życie między szkolną monotonię a rodzinną niesielankę. Pewnego dnia cały jej świat staje na głowie. Zostaje N a z n a c z o n a  i musi się udać do szkoły Domu Nocy. Tylko tam może przejść niezbędną P r z e m i a n ę  w dorosłego wampira. Dziewczyna próbuje odnaleźć się  nowym, fascynującym świecie. Wkrótce odkrywa, że jest wyjątkowa, co przysparza jej wielu wrogów. Sprzymierzeńcem Zoey okazuje się Erik, jeden z najbardziej atrakcyjnych i utalentowanych wampirów w szkole.

Recenzja:
Po "Naznaczoną" sięgnęłam, bez przekonania i choć byłam dość nastawiona sceptycznie to jednak książka mnie pozytywnie zaskoczyła.

Historia opowiada o Zoey, zwyczajnej nastolatce, którą pewnego dnia na szkolnym korytarzu zostaje "naznaczona" przez Trackera i tym samym zaproszona do Domu Nocy. Na czole dziewczyny pojawia się półksiężyc, niezbity dowód na to, że wkrótce zmieni się w wampira. Aby jednak przemiana mogła zajść Zoey musi jak najszybciej dostać się do Domu Nocy, który jest szkołą dla wszystkich Naznaczonych.

Pomysł na historię strasznie mi się spodobał. W niczym nie przypomina "Zmierzchu", nie rozumiem dlaczego jest do niego porównywana. Uwielbiam serie o szkołach, które różnią się od naszych, zawsze chciałam chodzić do Hogwardu, teraz chciałabym też poznać Dom Nocy. Każdy nowy uczeń dostaje swojego mentora, którym jest jeden z nauczycieli. Pełni on rolę opiekuna, do którego zawsze można zwrócić się z problemami. To co mnie zachwyciło to fakt, że szkoła jest pełna kotów(!). Każdy kot wybiera sobie właściciela i jeśli wybierze właśnie ciebie, to już nie opuści cię na krok i gotów jest nawet stanąć przed wrogiem w twojej obronie :) 

Fabuła kręci się wokół przybycia Zoey do Domu Nocy i przedstawienia tego jak funkcjonuje szkoła. Uczniowie podzieleni są na formacje, czyli coś w rodzaju klas, każda formacja ma swój symbol, który widnieje na mundurkach uczniów przynależących do poszczególnych formacji. Oczywiście nie ma tu zwyczajnych lekcji, tylko takie, które rozwijają wiedzę na temat wampiryzmu, czy zwiększają sprawność fizyczną. Wraz z przechodzeniem do wyższych formacji niektóre z podmiotów się kończą i dochodzą nowe. Oczywiście fakt, że znalazło się w Domu nocy nie oznacza, że w przyszłości na pewno stanie się wampirem. Mniej więcej jedno na dziesięć Naznaczonych odrzuca przemianę, ich organizm nie jest w stanie wytrzymać zachodzących zmian i efektem jest śmierć, której nic nie może zatrzymać.

Muszę jeszcze zaznaczyć, że główna bohaterka jest trochę nietypowa. Trafia bowiem do szkoły z półksiężycem wypełnionym kolorem, co zwykle następuje dopiero po przemianie. Dodatkowo posiada moc przywoływania pięciu żywiołów, czego nie potrafią nawet niektóre kapłanki. Wszystko to staje się przedmiotem zazdrości Afrodyty, przywódczyni Cór Nocy, która za wszelką cenę chce pozbyć się Zoey mogącej zagrozić jej pozycji. Czy nasza bohaterka poradzi sobie w nowym życiu? Czy uda jej się stawić czoło Afrodycie? No i kim jest ten przystojny Erik i właściwie czego chce od Zoey? Dowiecie się czytając pierwszy tom serii Dom Nocy :)

Podsumowując, mimo wielu negatywnych opinii jakie czytałam, to książka mi się spodobała. Mam nadzieje, że kolejne tomy okażą się również wciągające. Polecam ją wszystkim lubiącym książki opowiadające o szkolnym życiu innym niż nam znane, no i o wampirach oczywiście, choć tak na prawdę nie ma ich tu dużo, bo wszystkie dzieciaki w Domu Nocy są jeszcze przed przemianą. Mroczny, tajemniczy klimat ciągle panującej nocy jest również plusem. Pierwszy tom serii ocenie więc dość wysoko, przymykając oko na niektóre niuanse, w nadzieje, że kolejne tomy mnie nie rozczarują ;)

Ocena: 5-/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
Wydana w serii | Okładkowe love

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014"

wtorek, 16 września 2014

Drżenie - Maggie Stiefvater

Tytuł polski: Drżenie
Tytuł oryginału: Shiver

Autor: Maggie Stiefvater

Cykl: Wilkołaki z Mercy Falls (tom 1)

Rok: 2011

Seria "Wilkołaki z Mercy Falls":
Drżenie | Niepokój | Ukojenie

Nota od wydawcy:
Zapada zmierzch, robi się coraz zimniej, chłopak staje się wilkiem, a ona...?

Współczesna opowieść o wilkołakach? Tak! A w niej miłość, przyjaźń, wielka samotność, okrucieństwo, poświęcenie i ból.

Kiedy zapada zmierzch i robi się coraz zimniej, niektórzy ludzie stają się wilkami. Grace odkrywa, że musi walczyć o wilkołaka Sama, którego pokochała. Zagrażają mu myśliwi i mróz, który może sprawić, że Sam nigdy nie odzyska ludzkiej postaci.

 „Jeśli podobał wam się 'Zmierzch', pokochacie też 'Drżenie'. Świetnie napisana książka, dwóch młodych narratorów, zimno, które decyduje o wszystkim".
The Observer

„To historia miłosna, od której trudno się uwolnić. Delikatnie prześladuje czytelnika bólem utraconej tożsamości i nadzieją na zdarzenie się niemożliwego".
Children's Literature


Recenzja:
Ta pozycja chodziła za mną już dawno. Jak tylko przeczytałam o czym jest i zobaczyłam jej okładkę, to po prostu MUSIAŁAM ją przeczytać, ale dopchać się do niej w bibliotece... aż w końcu się udało!

Historia opowiada o Grace, zwykłej dziewczynie z miasteczka  Mercy Falls, która w dzieciństwie została porwana sprzed domu do lasu przez wilki. Jakimś cudem Grace jednak ocalała, wilki nie pożarły ją żywcem, a jedyne co zapamiętała to niesamowite żółte oczy wilka, który ją ocalił. Od tego czasu, każdej zimy wilk o pięknych żółtych oczach wychodzi na skraj lasu przed dom dziewczyny, aby się jej przyglądać. Wycie w nocy wilków, spojrzenie żółtych oczu wywołują w Grace uczucia, których nie potrafi zrozumieć.

 Pewnego dnia w mieści ginie chłopak, winą za jego śmierć obarcza się miejscowe wilki. Lokalne władze decydują się na odstrzał tych zwierząt. W ten dzień, kiedy Grace wraca do domu znajduje przed drzwiami postrzelonego chłopaka o żółtych wilczych oczach...

Oczywiście dziewczyna natychmiast rozpoznaje w nim "swojego" wilka, a chłopak w końcu wyjawia jej całą prawdę o wilkołakach i swoim życiu. Ich niema miłość, którą darzyli się przez sześć lat w końcu przybrała "ludzką postać". Jedyne co stoi im teraz na przeszkodzie to zbliżająca się zima. Z każdym dniem robi się coraz chłodniej, a każdy stopień mniej zbliża Sama do ponownej przemiany w wilka, którym tym razem może zostać już na zawsze.

Złoty, jesienny las, zapach igliwia, powiew pierwszego chłodu, opadłe liście, mgła, gołe drzewa, pierwsze płatki śniegu... to obrazy, które przewijały mi się cały czas podczas czytania książki. Jest niezwykle klimatyczna, w sam raz do czytania na jesień. Jeśli faktycznie miałabym ją jakoś przyrównać do "Zmierzchu" to właśnie tym klimatem. Nie rozumiem stwierdzenia, że jeśli komuś podobał się "Zmierzch" to polubi też "Drżenie"... książki są zupełnie różne. Fakt, że obie poruszają tematykę wilkołaków, ale w zupełnie inny sposób i na innej płaszczyźnie. O ile w "Zmierzchu: jest to trochę hmm toporne, to tu jest to niezwykle lekkie, zmysłowe. Miłość Grace i Sama jest o wiele głębsza. Wiedzą, że w końcu nadejdzie zima i Sam stanie się na zawsze wilkiem. Próbują oddalić ten dzień jak najbardziej, ale nie cechuje ich w tej walce ośli upór, czy też wręcz mania jaką widać u Belli.

Książkę przeczytałam prawię w jeden dzień, urzekła mnie swoim klimatem i historią, nie raz miałam ochotę po prostu uciec do lasu i poczuć na własnej skórze ten zapach, którym przesiąknięta jest powieść. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Polecam ją wszystkim, nawet jeśli nie spodobał się wam "Zmierzch", to nie sugerujcie się tym, "Drżenie" to zupełnie inne podejście do sprawy.

Ocena: 5/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Klucznik"
Wydana w serii | Okładkowe love
 Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę 2014

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam opasłe tomiska

459 str
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...